o językach

Buba, kiki, [r] i mowa dzieci. O ikoniczności

W jezykoznawstwie przez długi czas dominowało przekonanie, że forma nie ma nic wspólnego ze znaczeniem słowa, tj. w słowie „pies” nie ma nic, co nam psa przypomina. Takie podejście nazywamy arbitralnością: słowo jest arbitralne, nie ma związku z tym, co reprezentuje. Wyjątkiem są onomatopeje, czyli wyrazy dźwiękonaśladowcze (wszystkie „bum”, „prask”, „chlup” itp.), które są przykładem tzw. ikoniczności w języku. Ikoniczność to podobieństwo między formą słowa a jego znaczeniem (np. kiedy wymawiamy słowo „bum”, to ono jadno imituje dźwięk wybuchu) i tak się składa, że powstaje coraz więcej badań o tym zjawisku. O ikoniczności możemy mówić nie tylko na poziomie akustycznym, ale także na poziomie morfologii. Przykładowo w wielu językach liczba mnoga jakiegoś słowa ma więcej znaków i fonemów, tak jest w języku angielskim, cat (sg.)- cats (pl.) (Van Langendonck 2010).

W przedstawionych badaniach naukowcy skupiają się na ikoniczności akustycznej. Niedawno w swoich mediach społecznościowych wspominałam o artykule, który badał zależność między występowaniem fonemu [r] (np. nasze polskie drżące „r”, jak w wyrazie „rok”) a strukturą powierzchni. Badacze włączyli także te języki, w których [r] obecnie nie ma, ale kiedyś występowało, np. w angielskim. Przeanalizowali przymiotniki związane z szorstkością i gładkością powierzchni i okazało się, że w większości języków [r] pojawia się w przymiotnikach oznaczających szorstką, chropowatą powierzchnię. Jak widzimy, w języku polskim ‚szorstki’ czy ‚chropowaty’ także zawierają [r]. Natomiast tego [r] raczej nie znajdziemy wśród przymiotników związanych z gładkością powierzchni. Poniżej mapa z badania

Drżące [r] w słowach „szorstki” i „gładki” w różnych językach, źródło

W pozostałych cześciach badania naukowcy przyjrzeli się bliżej węgierskiemu angielskiemu i językom indoeuropejskim,odsyłam do artykułu. W każdym razie autorzy znaleźli mocne dowody na zależność między zmysłem dotyku i realizacją dźwiękową słowa. 

Czym jest buba i kiki?

Spójrzmy na te dwa kształty. Który z nich Waszym zdaniem to buba, a który to kiki?

źródło

Jeśli Waszym zdaniem buba to ten kształt z okrągłymi krawędziami, a kiki to ten z ostrymi, to odpowiadacie jak większość respondentów.

Buba (w oryginale bouba) i kiki to pseudosłowa zaproponowane przez V.S. Ramachandrana i E. Hubbarda. Nie są to jednak pierwsze pseudosłowa użyte do badania ikoniczności. Niemiecki psycholog, Wolfgang Köhler, zapoponował pseudosłowa maluma i takete. W każdym razie buba i kiki są najbardziej rozpowszechnione, także poza językoznawstwem. Te słowa były też przedmiotem badań tego efektu między różnymi językami.

Dlaczego w ogóle uznajemy, że kształt z ostrymi krawędziami to kiki, a ten z zaokrąglonymi to buba? Badania sugerują, że samogłoski zaokrąglone (czyli takie, przy wymowie których zaokrąglamy usta), podobnie jak spółgłoski wargowe ([p], [b], [m]) kojarzą się z okragłymi, łagodnymi krawędziami. Natomiast kiedy wymawiamy kiki nasz język jest wyżej, bliżej podniebienia, co może się kojarzyć ze spiczastością. Oczywiście nie bez znaczenia jest także sposób zapisu. Niektóre badania wykazują, że może mieć wpływ na respondentów, którzy posługują się alfabetem łacińskim. Na pierwszy rzut oka kiki wygląda bardziej spiczasto, a buba czy w oryginale bouba – okrągło, dlatego i sposób zapisu trzeba wziąć pod uwagę, kiedy badamy ten efekt. Z drugiej strony badania na osobach, które nie posługiwały się łacińskim alfabetem, także potwierdzają efekt buba/kiki (Ćwiek et al. 2021).

Wyniki badania opublikowanego w zeszłym roku również wskazują na to, że efekt buba/kiki wynika z zależności między dźwiękiem a kształtem, a sposób zapisu odgrywa mniejszą rolę. Badanie jest naprawdę duże, ponieważ uczestniczyło w nim 917 osób, które posługiwały się łącznie 25 językami z 9 grup językowych. Dodatkowo te języki były zapisywane 10 różnymi sposobami pisma. Pierwsza autorka artykułu nagrała te pseudosłowa, następnie respondenci widzieli ostry i zaokrąglony kształt, odsłuchiwali pseudosłowa w przypadkowej kolejności i musieli odpowiedzieć na pytanie, który z kształtów pasuje do dźwięku.

Okazuje się, że w większości języków, respondenci dopasowywali buba do okrągłego kształtu, a kiki do tego z ostrymi krawędziami, ale i pomiędzy różnymi językami widać różnice. O ile wszyscy repondenci posługujący się szwedzkim dopasowali buba do okragłego kształtu, o tyle w przypadku rumuńskiego zrobiło to 36% użytkowników. Jednym z możliwych wyjaśnień jest, że słowo buba może przypominać rumuńskie bubă [bubə], które oznacza ranę, a rana może się kojarzyć z ostrymi obiektami.

Zaobserwowano także, że użytkownicy języków, które posługują się alfabetem łacińskim, częściej dopasowują buba i kiki zgodnie z oczekiwaniami, wiec jest jakaś zależność między rodzajem pisma i reprezentacją dźwiękową, niemniej efekt jest słaby. Dodatkowo żeby sprawdzić, w jakim stopniu sposób zapisu może wpływać na wybór poszczególnych kształtów, na innej grupie osób przeprowadzono dodatkowe badanie. Użytkownikom języka niemieckiego, mandaryńskiego i angielskiego przedstawiono zapis pseudosłów bouba/kiki w dziewięciu niełacińskich systemach pisma (m.in. ormiański, gruziński, japoński (katagana) i koreański). Wynik eksperymentu sugeruje, że systemy zapisu, które mają bardziej okrągłe znaki dla buba i spiczaste dla kiki mają podobny efekt, jak i alfabet łaciński. W każdym razie realizacja dźwiękowa zdecydowanie jest podstawą efektu buba/kiki.

Podsumowując, badanie wykazało zatem, że pseudoslowa kiki i buba korepsondują odpowiednio z ostrym i zaokrąglonym kształtem wśród użytkowników różnych języków, niezależnie od sposobu zapisu. Co ciekawe, repondenci częściej dopasowują buba do zaokrąglonego kształtu, niż kiki do ostrego, być może buba i głoski zaokrąglone i wargowe bardziej korespondują z zaokrąglonymi kształtami niż kiki, czyli spółgłoska [k] i samogłoska [i] z tymi ostrymi. Autorzy badania przeanalizowali tylko tę jedną parę pseudosłów, więc trudno o pogłębioną analizę, czemu akurat respondenci byli bardziej zgodni co do buby, niemniej artykuł dostarcza dowodów, że efekt buba/kiki można zaobserwować międzykulturowo.

A co z ikonicznością i używaniem języka na co dzień?

Dzieci szybciej uczą się bardziej ikonicznych słów i bardzo możliwe, że ikoniczność pomaga w rozwoju mowy. Tak przynajmniej wykazała grupa naukowczyń i naukowców w badaniu opublikowanym w 2018 r.

Żeby sprawdzić ten związek między ikonicznością, częstotliwością i wiekiem, w jakim dziecko przyswaja słowa, trzeba najpierw te slowa zaklasyfikować pod względem ikoniczności. Wybrano 2117 angielskich słów i zrekrutowano 1593 uczestników, by ocenili słowa pod względem ikoniczności na skali od -5 do 5, np. ang slurp (siorbać) imituje dźwięk siorbania, a słowo whale w żaden sposób nie nawiązuje do wieloryba, dlatego slurp pewnie dostało wyższą notę niż whale na skali ikoniczności.

Zebrano oceny uczestników, porównano związek między ikonicznością a wiekiem nabycia słów oraz ikonicznością a frekwencją w (i) mowie dzieci, (ii) mowie dorosłych skierowanej do dzieci i (iii) mowie dorosłych skierowanych do innych dorosłych. Okazało się, że słowa o większej ikoniczności są przyswajane szybciej (np. roar czy beep), a także jest związek między częstością występowania tych słów w mowie dziecka – dzieci częsciej wypowiadają słowa o większej ikonicznosci. Dorośli mówią do dzieci, używają słów o wyższej ikoniczności, sprawa wygląda inaczej, kiedy dorośli rozmawiają z innymi dorosłymi – poziom ikoniczności jest wtedy niski. W każdym razie wygląda na to, że dzieci do pewnego momentu życia są otoczone językiem bogatym w ikoniczne elementy.

Ikoniczność zatem wskazuje na związek zmysłów dotyku ([r] w przymiotnikach odnoszących się do szorstkich powierzchni), wzroku i słuchu (bouba,czyli z zaokrąglonymi i wargowaymi głoskami reprezentuje zaokrąglony kształt) z początkami języka. Co więcej, ikoniczność jest ważnym czynnikiem w przyswajaniu mowy u dzieci. Nic zatem dziwnego, że powstaje coraz więcej badań, które podważają tezę o arbitralności języka.

Bibliografia:

Ćwiek, A., Fuchs, S., Draxler, C., Asu, E. L., Dediu, D., Hiovain, K., … Winter, B. (2022). The bouba/kiki effect is robust across cultures and writing systems. Philosophical Transactions of the Royal Society B: Biological Sciences, 377(1841). https://doi.org/10.1098/rstb.2020.0390 (Original work published January 03, 2022)

Van Langendonck, W. (2010). Iconicity. Oxford University Press. https://doi.org/10.1093/oxfordhb/9780199738632.013.0016

Perry, L. K., Perlman, M., Winter, B., Massaro, D. W., & Lupyan, G. (2018). Iconicity in the speech of children and adults. Developmental science21(3), e12572. https://doi.org/10.1111/desc.12572

Winter, B., Sóskuthy, M., Perlman, M. et al. Trilled /r/ is associated with roughness, linking sound and touch across spoken languages. Sci Rep 12, 1035 (2022). https://doi.org/10.1038/s41598-021-04311-7

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s