o językach

Wrzesień pod znakiem języków. Europejski Dzień Języków i Międzynarodowy Dzień Tłumacza

Wrzesień co prawda już minął, ale postanowiłam podsumować te dwa dni, w czasie których celebrowana jest wielojęzyczność i praca osób na co dzień zajmujących się językami. Z okazji Europejskiego Dnia Języków i Międzynarodowego Dnia Tłumacza przybliżę Wam parę faktów.

Europejski Dzień Języków…

który w tym roku obchodziliśmy po raz dwudziesty, został ustanowiony przez Radę Europy, żeby zwrócić uwagę, jak ważna jest nauka języków obcych oraz różnorodność językowa. Rada Europy, jak wiele ponadnarodowych organizacji, lubi posiłkować się pięknymi hasłami. Wiecie kto jeszcze lubi? Unia Europejska. UE mówi, że jej polityka językowa jest oparta na wielojęzyczności, ale główne dokumenty na to wskazujące są problematyczne. Poruszę dzisiaj problem Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych oraz Europejski System Opisu Kształcenia Językowego (ESOKJ).

Logo Europejskiego Dnia Języków

Karta Języków Regionalnych i Mniejszościowych gwarantuje językom mniejszości ochronę i wsparcie w ich promowaniu i podtrzymywaniu. Karta reguluje sytuację 79 języków w Europie, w tym czternastu na terenie Polski. Polska ratyfikowała kartę w 2009 r., kaszubski został uznany za język regionalny, a kilka innych języków zostało uznanych za mniejszościowe (m.in. niemiecki, karaimski, czeski, ukraiński). Problemem jednak jest to, że nie wszystkie kraje ratyfikowały Kartę (np. Estonia, gdzie jest kilka mniejszości językowych), a państwa, które ratyfikowały, same decydują, czy coś jest językiem, dialektem, etnolektem. W ten sposób wilamowski czy śląski nie zostały uznane za języki, a etnolekty. Cała lista języków chronionych jest dostępna tutaj.

Kolejnym dokumentem kształtującym politykę językową UE jest wspomniany wyżej ESOKJ (angielski akronim to CEFR, Common European Framework of Reference for Languages). To dzięki niemu mamy podział na poziomy językowe od A1 do C2 i w tym dokumencie jest określone, jakie umiejętności należy opanować na danym poziomie. Dokument powstał z myślą o nauczycielkach i nauczycielach języka oraz autorach podręczników, by jakoś zunifikować system nauki języków i jest co jakiś czas aktualizowany. Poziomy języka znalazły zastosowanie także w polityce migracyjnej. Bardzo często kraje Europy podają szczegółowe wytyczne co do poziomu języka, jeśli chce się uzyskać pobyt tymczasowy, stały lub obywatelstwo. W Czechach żeby uzyskać stały pobyt wystarczy A1, w Niemczech potrzeba już B1. Zdaniem ekspertów, jeśli chodzi o politykę migracyjną, poziomy czy skala wymogów powinny być dużo bardziej zróżnicowane, nie każdy na co dzień potrzebuje pisania na poziomie B1 czy B2, zwłaszcza przy staraniu się o pobyt tymczasowy. ESOKJ miał być drogowskazem dla osób nauczycielskich i uczniowskich, a nie warunkiem do uzyskania stałego czy tymczasowego pobytu.

ESOKJ został stworzony z myślą o nauczaniu języków, nie jako regulator w polityce migracyjnej,

Od starożytności do współczesności

Międzynarodowy Dzień Tłumacza z kolei został ustanowiony przez ONZ, żeby wskazać, jak istotna jest płynna i swobodna komunikacja i jaką ważną rolę pełnią tłumacze. Dlaczego akurat 30 września? Bo ponad półtora tysiąca lat temu, 30 IX zmarł święty Hieronim, który przetłumaczył Biblię z greki na łacinę, przekładał także z hebrajskiego. Nietrudno zgadnąć, że jest patronem tłumaczy, a niektórzy nazywają to święto Hieronimkami.

W Biblii jest dużo mowy o językach, wystarczy wspomnieć wieżę Babel. Swoją drogą zwróćcie uwagę, jak ta stosunkowo krótka opowieść jest dziwnie wciśnięta między dłuższe historie. Prócz wieży Babel, Ingrid Pillar z bloga Language on the Move przypomina również scenę tłumaczenia. W Starym Testamencie fragment, że w starożytnym Egipcie Józef, niegdyś sprzedany w niewolę przez swoich braci, chcąc po paru latach ich sprawdzić, udawał, że nie rozumie hebrajskiego i korzystał z usług tłumacza. To jeden z wielu zapisów odnośnie do tłumaczy w Starożytnym Egipcie.

W czasach świetności Egiptu starożytni Egipcjanie nie przejmowali się nauką języków obcych, ale kontakty handlowe zmuszały ich do komunikacji w innych językach. W tym celu szkolili tłumaczy. Jeden z najstarszych dowodów o roli tłumaczy w egipskiej biurokracji pochodzi z grobów książąt z Elefantyny (z trzeciego tysiąclecia p.n.e.), którzy sprawowali pieczę nad koloniami na południu kraju. Jeden z ich tytułów nosi nazwę “nadzorca dragomanów”. Dragoman to inaczej tłumacz. Tłumacze zostali uwiecznieni także na płaskorzeźbach.

źródło

Powyżej widzicie przedstawienie pracy tłumacza. To ten człowiek w środku, który raz odwraca się w kierunku grupy ludzi, raz w kierunku Horemheba, generała, który służył faraonowi Tutenchamonowi. Płaskorzeźba pochodzi z grobowca Horemheba i jest datowana na XIV w. p.n.e.

Tłumacze prawodpodobnie pełnili też funkcję asystentów kulturowych. Przynajmniej od XX w. p.n.e. szkolenie tłumaczy polegało na tym, że synowie z cudzoziemskich rodzin arystokratycznych w młodym wieku zostali zabrani do Egiptu, żeby przyswoili sobie język. Jednak kiedy Egipt osłabł, role się odwróciły. Od ok. VI w. p.n.e. egipscy chłopcy byli wysyłani do greckich rodzin, żeby znali i egipski, i grecki.

Przenieśmy się do współczesności. Tłumacze to nie tylko osoby, które przybliżają nam sztukę i pozwalają z nią obcować w języku rodzimym. Pełnią też niezwykle istotną funkcję w sytuacji kryzysowej. Mogliśmy to obserwować w Polsce, kiedy tłumaczki*tłumacze związani z fundacjami pomagającym uchodźcom, m.in. Fundacją Ocalenie, komunikowali się z osobami odciętymi przez straż graniczną. Wspominałam wielokrotnie o Tłumaczach Bez Granic (Translators Without Borders), którzy zajmują się nie tylko tłumaczeniem tekstów i informacji medycznych na wykluczone języki, ale także metodami komunikacji (np. nie zawsze ma sens tworzyć tekst, lepiej czasem coś zakomunikować korzystając z materiałów audiowizualnych. np. obrazków czy nagrań. Użytkowniczki*użytkownicy marginalizowanych języków nie mają często dostępu do informacji, które mogą mieć wpływ na ich zdrowie, tak np. było i pewnie wciąż jest w sytuacji COVID-19. Z bloga TWB dowiadujemy się, że stworzyli glosariusz podstawowych słów i zwrotów dla 33 języków, by pracownicy ochrony zdrowia i organizacji międzynarodowych mogli komunikować się z marginalizowanymi grupami.

Przy okazji korpusowej lingwistyki…

wspominałam, że popularne są korpusy paralelne, gdzie można porównywać tłumaczenie (lub parę tłumaczeń) z oryginałem i w ten sposób badać, jak jakieś struktury czy słowa, które nie mają odpowiednika w danym języku, są tłumaczone. Kolejnym aspektem badań przekładu jest sprawdzenie, czy np. język polski w książce przełożonej z angielskiego, różni się jakoś od języka polskiego użytego w oryginale. Nie znam badań odnośnie do polszczyzny, ale mogę wypowiedzieć się więcej o czeskim. Czeski korpus językowy jest jednym z lepszych, na pewno wśród korpusów języków słowiańskich. Zawiera też najwięcej tekstów, dlatego możemy na dużej liczbie danych przeprowadzić badania ilościowe. To zrobili Václav Cvrček i Lucie Chlumská z uniwersytetu Karola w Pradze. Porównali język czeski używany w oryginalnej czeskiej literaturze i czeski, który jest efektem przekładu. Zakłada się, że jednym z efektów przekładu jest upraszczanie zasobu słownictwa, struktur składniowych czy zabiegów stylistycznych. I rzeczywiście, porównując jedynie słownictwo, okazuje się, że czeski język przekładu jest generalnie uboższy leksykalnie, ale siła różnic jest mała lub niewielka.

Oznacza to, że Czesi w przekładzie tracą różnorodność leksykalną, co moim zdaniem nie jest szczególnym odkryciem, przecież zawsze tracimy coś w tłumaczeniu. Na uwagę zasługuje metoda badania, dla zainteresowanych polecam zajrzeć do tekstu. Natomiast samo badanie wydaje mi się ciekawe i chętnie zobaczyłabym podobne dla polszczyzny.

Natomiast w związku z psycholingwistyką…

w czerwcu tego roku opublikowano badanie, w którym badacze zadają sobie pytanie, czy założenie, że prościej jest tłumaczyć z języka obcego na swój, czy odwrotnie, jest prawdziwe. Innymi słowy, czy dla Polki, która jest tłumaczką polsko-angielską, trudniejszy jest przekład z języka polskiego na angielski (ze swojego na obcy, tzw. inverse translation, tłumaczenie odwrotne) niż przekład z angielskiego na polski (z obcego języka na swój, direct translation, bezpośrednie tłumaczenie). Badacze zajęli się co prawda nie polskim, a hiszpańskim-angielskim i przeprowadzili eksperyment, w którym udział wzięli profesjonalni tłumacze i tłumaczki hiszpańsko-angielscy. Dla 20 z nich dominującym językiem był hiszpański, dla 12 – angielski. Przygotowano testy dla tłumaczy i w czasie tłumaczenia śledzono ruch gałek ocznych, kliknięcia myszy i klawiatury. Co się okazało? Różnice są, ale nie w kierunku tłumaczenia. Kobiety dłużej zawieszały wzrok zarówno w tłumaczeniu bezpośredniom, jak i odwortnym. Starsi tłumacze częściej klikają myszką niż młodsi, a w tłumacze niezależnie od kierunku tłumaczenia dłużej czasu spędzali przy hiszpańskim. Badacze wysnuli wniosek, że być może hiszpański system ortograficzny jest bardziej skomplikowany.

Wniosek jest prosty, nie trzeba być native speakerem angielskiego (a wiemy, że to już trochę nieaktualne pojęcie) czy jakiegokolwiek  innego obcego języka, żeby równie swobodnie tłumaczyć ze swojego języka jak i z obcego. Natomiast oczywiście potrzebna jest intensywna nauka języka i lata praktyki.

Świętowanie wielojęzyczności

Międzynarodowe dni związane z językoznawstwem posługują się sloganami świętowania wielojęzyczności i różnorodności. Rozumiem to, potrzebujemy takich symboli, ale moim zdaniem dobrze przy okazji przypomnieć sobie, że wokół poszczególnych języków, sposób operowania językiem czy generalnie wokół wielojęzyczności narosło wiele mitów i nieporozumień. Badanie dotyczące kierunku przekładu obala pewien mit dotyczączy tłumaczeń, ale praca TWB czy kontrowersje związane ze stosowaniem ESOKJ, a w końcu problem języków mniejszości, które znalazły się poza Europejsk Kartą przypomina, że wiele języków i tym samym osób, jest dyskryminowanych.

Bibliografia:

Aline Ferreira, Stefan Th. Gries, John W. Schwieter, 2021, Assessing indicators of cognitive effort in professional translators: A study on language dominance and directionality, In book: Translation, interpreting, cognition: The way out of the box, Publisher: Language Science Press, DOI: 10.5281/zenodo.4545041

Vaclav Cvrcek & Lucie Chlumska, 2015, Simplification in translated Czech: a new approach to type-token ratio Russ Linguist 39:309–325 DOI 10.1007/s11185-015-9151-8

Laakso, J., Sarhimaa, A., S. Spilipoulou Akermark S., Toivanen R. 2016. Towards Openly Multilingual Policies and Practices. Assessing Minority Language Mainenance across Europe. Bristol, Buffalo, Toronto: Multilingual Matters.

Rocca, L., Hamnes Carlsen, C., Deygers, B. 2018. Linguistic Integration of Adult Migrants: Requirements and Learning Opportunities. Report on the 2018 Council of Europe and ALTE Survey on Language and Knowledge of Society Policies for Migrants.

Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych: https://www.coe.int/en/web/european-charter-regional-or-minority-languages/languages-covered

A o starożytnym Egipcie dowiecie się więcej z tego tekstu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s