o językach

Co robimy w trakcie rozmowy? O analizie konwersacji

Rozmowa z osobą na infolinii czy w piekarni nie wydaje się szczególnie ciekawa, ale jest kierunek w socjologii, który widzi to inaczej. Etnometodologia zajmuje się codziennymi metodami, których osoby z jakiejś społeczności używają do realizacji różnych aspektów swojego życia. W centrum etnometodologii jest komunikacja i interakcje międzyludzkie, ale dyscyplina wychodzi daleko poza interakcje, ponieważ, jak wyjaśnia jej twórca, Harold Garfinkel, realizacja aspektów życia w jakiejś społeczności zawsze jest związana z konkretnym czasem i przestrzenią. Innymi słowy, inaczej wygląda rozmowa na infolinii w Niemczech, a inaczej w Polsce. Zakup pieczywa również może się różnić: inaczej kupujemy chleb w małej piekarni, gdzie znamy dobrze ekspedientkę, a inaczej kupujemy jagodziankę w nadmorskiej miejscowości. Etnometodologia ma za zadanie opisać i zrozumieć niepisane reguły naszej codzienności, które są dla nas niewidzialne i często przejawiają się w interakcjach międzyludzkich. W ramach etnometodologii rozwinęło się podejście zwane analizą konwersacji.

Analiza konwersacji powstała w latach 60, jeden z prekursorów, Harvey Sacks, zauważył, że ludzkie interakcje są zorganizowane zarówno na makro- i mikropoziomie. Na kursach dotyczących analizy konwersacji podaje się często jego przykład rozmowy osoby w kryzysie psychicznym z osobą z telefonu zaufania. Normalnie na początku rozmowy z osobą z infolinii podajemy swoje imię i nazwisko oraz powód telefonu, natomiast w tym przypadku rozmówca używał różnych strategii, by się nie przedstawić i tym samym rozmowa biegła w zupełnie innym kierunku.

To podejście przypatruje się różnym elementom interakcji, pierwszym z nim jest sekwencja rozmowy, np. czy rozmówczynie*rozmówcy mówią jeden po drugim, w jaki sposób zabierają głos (np. czy czekają aż rozmówca skończy zdanie, czy przerywają itp.), jeśli popełnią błąd czy przejęzyczą się, to czy i w jaki sposób go poprawiają. Drugim elementem, który się analizuje, są tematy rozmowy, czyli innymi słowy, w jaki sposób osoby rozmawiające przechodzą od tematu do tematu. Intuicja mi podpowiada, że taka tematyczna organizacja rozmowy może być ciekawa do analizy dla terapeutów*terapeutek. Trzecią kwestia, którą można analizować, jest wspólna dla analizy konwersacji i analizy dyskursu, czyli w jaki sposób rozmówczynie*rozmówcy mówią, jakich słów używają. Możemy na przykład badać, w jaki sposób rozmawia się o aborcji, czy używa się pojęć typu “usuwanie ciąży” czy “przerywanie ciąży”, “płód” czy “dziecko” i dlaczego ktoś wybiera akurat takie zwroty. Czwartym elementem są najmniejsze części składające się na rozmowę, m.in. znaczniki dyskursu (discourse markers), czyli wszystkie “no”, “aha”, “mhm” itd. Pełnią one różne zaskakujące funkcje w czasie interakcji, na przykład krótkie “mhm” może być potwierdzeniem, że dociera do nas informacja i zachętą, by nasza rozmówczyni kontynuowała.

Analiza konwersacji jest wykorzystywana w szerokim spektrum tematów, bardzo często wraca do swoich korzeni, czyli do medycyny, ponieważ komunikacja odnośnie zdrowia jest istotna w stawianiu diagnozy. Na przykładzie badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytnaii przez Helenę Webb w klinice zajmującej się leczeniem otyłości oraz kilkunastu badań dotyczących zdrowia psychicznego dzieci, które podsumowała Alessandra Fasulo, przedstawię Wam, jakie zastosowanie może mieć analiza konwersacji.

O ile Sacks i jego koledzy w latach 70. nie mieli problemu ze zbieraniem danych, dzisiaj jest to bardziej skomplikowane, ponieważ nie każdy chce być nagrywany, a badaczy często wolą analizować zarówno audio jak i video. Tym bardziej podziwiam autorki takich prac, którym starczyło determinacji, by znaleźć osoby czy instytucje chętne do współpracy.

Analiza konwersacji a leczenie otyłości

Helena Webb w artykule I’ve put weight on cos I’ve bin inactive, cos I’ve ’ad me knee done’: moral work in obesity clinic analizowała początek rozmowy między lekarzem*lekarką i pacjentem*pacjentką, transkrypcje takich rozmów wyglądają na przykład tak:

Moje tłumaczenie: Lekarka: Jak się czujesz? Pacjentka: Znakomicie, znajomicia (pauza) Świetnie, wciąż chodzę na siłownię. Lekarka: Schłudłaś, prawda? [Webb 2009:859]

W nawiasie oznaczono, ile trwała przerwa między jedną wypowiedzą a drugą, podkreślone fragmenty słów oznaczają, które sylaby były bardziej zaakcentowane. Transkrypcje wyglądają różnie, zazwyczaj na począku książki lub na końcu artykułu, jest wyjaśnienie, co oznaczają dane znaki.

Moje tłumaczenie: Lekarka: Więc jak się mają sprawy od ostatniej wizyty? Pacjentka: Uuum, przytyłam, bo byłam nieaktywna (pauza) miałam operację na kolano. Lekarka: Na kolano. No tak. Pacjentka: Ale mam nadzieję, że dostanę opaskę żołądkową w lutym. Lekarka: Świetnie. Pacjentka: To jest to na czym się skupiam/na co czekam.[Webb 2009:861]

Dwukropki, np “U::m” sugerują przedłużenie głoski “u”, kropka w nawiasie (.) oznacza mikropauzę, nawias kwadratowy [] wskazuje na miejsce, gdzie rozmówcy mówią jednocześnie i ich głosy się nakładają. Fragmenty rozmowy są krótkie, natomiast ich analiza zajmuje już kilka akapitów. 

Badaczka przeanalizowała kilka takich rozmów i doszła do ciekawych wniosków, ale najpierw trzeba zrozumieć kontekst badania. Artykuł porusza nie tylko medyczny status otyłości i raporty WHO, ale też jakie miejsce zajmuje otyłość w dyskursi społecznym, czyli jak jest postrzegana i w jaki sposób o niej mówimy. Zauważa, że osoby z otyłością są świadome swojego stanu, akceptują otyłość jako problem, ale o swojej wadze mówią w kontekście swoich osobistych doświadczeń, nie mówią o niej medycznie. To oczywiście wynika z faktu, że otyłość jest rozpatrywana z kilku stron, między innymi medycznej i moralnej, a artykuł analizuje, jak ta moralna strona jest realizowana w rozmowach między pacjent*kami a lekarzami*lekarkami. Ta moralność w mówieniu o otyłości przejawia się między innymi w wartościowaniu wagi, tzn. wciąż pokutuje przekonanie, że osoba otyła to ktoś leniwy, nie dbający o swoje zdrowie, czyli wartościuje się otyłość moralnie. Ponadto spadek wagi jest zawsze uznawany za “sukces”. Autorka zauważa również, że kiedy pacjenci*pacjentki mówią o zrzucaniu kilogramów, przyjmują postawę aktywną, tzn. przypisuje spadek wagi swojej pracy. Spójrz na ekstrakt 1: na pytanie o samopoczucie pacjent*ka odpowiada, że czuje się świetnie i wciąż chodzi na siłownię, nie wspomina nic o spadku wagi, ale lekarz*lekarka się orientuje, że o to właśnie chodzi. Odwrotnie jest w przypadku, kiedy waga nie spadła, wtedy przyjmuje się postawę pasywną, usprawiedliwia się i wymienia powody odpowiedzialne za ten stan rzeczy, tak, jakby zrobiło się coś złego i broniło się przed możliwą krytyką (zobacz ekstrakt 3). W rozmowach z lekarzami*lekarkami w pacjenci odtwarzają zatem obecny w społeczeństwie sposób postrzegania otyłości, wykonują tę “pracę moralną” w tytule artykułu wartościując swój spadek wagi (lub brak tek spadku) i usprawiedliwiają brak spadku wagi uprzedzając potencjalną krytykę, że nie starają się wystarczająco, że są leniwi i są złymi pacjentami (co jest oczywiście nieprawdą, badanie przecież odbyło się w klinice leczenia otyłości). 

To nie jest jedyny wniosek. Webb twierdzi, że lekarze*lekarki zadają bardzo ogólne pytanie na początek rozmowy, np. “jak się pan/pani czuje?”, które pozwala na dość szeroką odpowiedź i daje przestrzeń na odtwarzanie tych wzorców “sukcesu” i “braku sukcesu” (autorka też pisze te słowa w cudzysłowie, bo spadek wagi czy brak spadku może mieć różne powody, a to społeczeństwo przypisuje temu jakieś wartości). Autorka sugeruje zatem, żeby na początku zadawać konkretne pytania, np. “jak pana/pani waga?”, wtedy pacjenci*pacjentki mogą odpowiedzieć od razu, że spadła lub że jest bez zmian, bez tworzenia otoczki sukcesu lub usprawiedliwiania się. Ten wniosek wydał mi się ciekawy, ponieważ moja intuicja mi podpowiada, że takie ogólne pytania są dobre, ponieważ dają przestrzeń rozmówcy, ale najwyraźniej nie we wszystkich kontekstach.

Analiza konwersacji, dzieci i zdrowie psychiczne

Szczegółowe analizowowanie rozmów może przynieść korzyści w terapii. Alessandra Fasulo przytacza badanie, w którym zauważono, że w czasie terapii rodzinnej głos dziecka nie jest traktowany na równi z dorosłymi. Kiedy terapeutk*ka przerywała dorosłym uczestnikom terapii, przepraszała ich, ale nie robiła tego, kiedy przerywała dziecku (Fasulo 2015:14, O’Reilly 2008:518). Autorka wspomina również, że analiza konwersacji może być przydatna również w badaniu interkacji, gdzie jedna ze stron ma trudności w komunikowaniu się, np. interkacji między opiekunem*opiekinką a autystycznym dzieckiem. W jednym ze swoich artykułów badaczka przedstawiła wyniki dotyczące echolali w rozmowach z autystycznym dzieckiem. Echolalia, czyli powtarzanie słów czy zwrotów wypowiedzianych przez inne osoby, były uznawane za strategię wycofania się z interkacji, natomiast analiza sekwencji rozmowy (kolejność wypowiedzi, kto mówi kiedy) pokazała, że te potwórzenia mają na celu podtrzymanie komunikacji i świadczą o zaangażowaniu w rozmowę (Fasulo 2015:8). Autystyczne dzieci mają trudności z improwizowaniem w trakcie rozmowy, więc powtarzają zasłyszane wcześniej zwroty, kiedy orientują się, że teraz jest ich kolej i powinny coś powiedzieć.

Podsumowanie

Analiza konwersacji może być stosowana wszędzie, gdzie zachodzą interkacje. Bardzo często wykorzystuje się ją do badania komunikacji wśród rodzin wielojęzycznych, do analizy komunikacji w czasie lekcji. Może być wykorzystywana w gender studies, kiedy na przykład chcemy zbadać, jak debatują kobiety, a jak mężczyźni. Możliwości są nieskończone. 

Jednocześnie analiza konwersacji jest metodą jakościową i nie dzieje się w próżni i może być obarczona perspektywą i interpretacją badacza. Transkrypcja rozmów ma zapewnić jednoznaczość jednak pewne jest, że inne osoby tę samą rozmowę mogą transkrybować inaczej i na co innego zwrócą uwagę. Niemniej metoda ma wciąż wiele zalet.

Szczegółowa analiza rozmowy pokazuje, jakie wyobrażenia są realizowane w trakcie rozmowy, np. pacjenci*pacjentki w klinice odtwarzają narrację, że spadek wagi to sukces a brak sukcesu może wskazywać, że są leniwymi pacjen*kami. Uwidacznia, w którym miejscu powstaje jakiś problem w komunikacji, np. zbyt ogólne pytanie lekarki*lekarza, pomijanie dziecka w terapii rodzinnej, lub wskazuje że błędnie rozumieliśmy sposób, w jaki druga osoba się komunikuje, tu przykładem są echolalia u autystycznych dzieci. W końcu ta metoda umożliwia znalezienie rozwiązania problemu. 

Bibliografia

Fasulo, A. (2015) The Value of Conversation Analysis for the Study of Children’s Mental Health. In M. O’Reilly & J. N. Lester, The Palgrave Handbook of Child Mental Health, (pp: 4-24), London: Palgrave Macmillan

Jiří Homoláč (2017): KRITICKÁ ANALÝZA DISKURZU. In: Petr Karlík, Marek Nekula, Jana Pleskalová (eds.), CzechEncy – Nový encyklopedický slovník češtiny.

Jiří Nekvapil (2017): ETNOMETODOLOGIE. In: Petr Karlík, Marek Nekula, Jana Pleskalová (eds.), CzechEncy – Nový encyklopedický slovník češtiny.

O’Reilly, M. (2008). What value is there in children’s talk? Investigating family therapists’ interruptions of parents and children during the therapeutic process. Journal of Pragmatics, 40(3), 507–524.

Webb, H. (2009). ‘I’ve put weight on cos I’ve bin inactive, cos I’ve ’ad me knee done’: moral work in the obesity clinic. , Sociology of Health & Illness 31(6), 854–871. doi:10.1111/j.1467-9566.2009.01188.x 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s